Wszystko zaczęło się od „Ally Mcbeal”

słoik mapa

To moje „bycie” w stolicy.

Jako nastolatka naoglądałam się jak głupia serialu o prawnikach, a że Warszawa blisko, zaś siedlecka Wyższa Szkoła Rolniczo – Pedagogiczna proponowała mi Zootechnikę i jej podobne – zdawszy maturę na 5:0 wybrałam się w Wielki Świat, o zgrozo na wieczorowe studia prawnicze (matura geniuszem nie czyni) za okrągłe 7 tysięcy rocznie.

Olej do głowy przyszedł szybko. Jako Obywatel II Kategorii na UW (wieczorowi i ich czesne fundatorem biblioteki jupi!) w tajemnicy rozpoczęłam starania do zmiany nie tylko kierunku (krasomówcą zawsze byłam wtedy, gdy nie potrzeba), ale również uczelni.

Przygotowania w 4 osobowym mieszkaniu studenckim (3 chłopaków + ja) szły pełną parą. Tak pełną, że brat wykasował mi save’y Heros’ów III. Rozpaczy swej opisywać tu nie będę.

Moja dusza bezwiednie, małymi kroczkami szła w kierunku ciemnej strony korpo, choć ta droga była kręta i długa.

Przystanek SGGW (jakby wspomniana wyżej uczelnia mocno różniła się tematycznie) kierunek socjologia, pasujący do uczelni niczym czyrak do tyłka 🙂 Dużo możliwości pracy, mało sprecyzowany kierunek – akurat to nie było powodem wybrania wymienionego. Heh, 13 lat temu główną motywacją była raczej ilość stron do „wkucia” a nie moja, jakże wątpliwa wówczas przyszłość. Do egzaminów wystarczyło posiąść szczegółową wiedzę historii XX wieku, co udało mi się w 3 tygodnie uczciwego rycia. Do tej pory wiem, gdzie spotkał się Papież Jan Paweł II z Lechem Wałęsą w 1983 roku 😉

I tak rozpoczął się mój żywot Słoika, któremu w krótkim czasie dziurawa kieszeń studencka zaczęła doskwierać 🙂 .

10 Komentarzy

  1. Karolina

    Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg. 🙂

    1. rybenia (Post autora)

      Dziękuję Pani bardzo, tym bardziej, że dziś opublikowałam bloga i od razu zainteresowała się nim osoba spoza moich znajomych na FB 🙂 dzięki temu dostałam potwierdzenie, że ten pomysł jest dobry 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

  2. Karolina

    Jaka Pani 🙂 Sąsiadka ze wsi a raczej tego samego podwórka 🙂 Wspólna znajoma (Ewelina) polubiła i stąd wiem 🙂
    Poza tym pomysł jest zajebisty bo sporo osób ma podobne odczucia tylko nie mają „jaj” żeby coś z tym zrobić.

    1. Szpilka w gnoju (Post autora)

      Bardzo się cieszę, iż pierwszy wpis się spodobał 🙂 Zauważyłam, iż zapisałaś się na newsletter – wyłączyłam tę opcję, ponieważ udało mi się zainstalować możliwość subskrypcji bloga. Wpisz proszę swój adres mailowy na dole. Za każdym razem, gdy zrobię wrzutę, dostaniesz powiadomienie na maila. Pozdrawiam 🙂

  3. Wielki G.

    Stefa, grunt to pozytywne nastawienie i umiejętność odnalezienia dobrych stron we wszystkim 🙂
    Oczywiście działaj i kreuj swoją rzeczywistość,gdyż właśnie to świadczy i naszej wartości.
    Wpisuj więcej do bloga, jestem ciekawy wpisów osób znajdujących się w podobnej sytuacji 😀

  4. Paweł

    Zapowiada się niesamowita historia, opowieść o fragmencie życia pewnego słoika, fragmentu w którym wiele spośród czytających bloga uczestniczyło. W związku z tym, że mój słoikowy żywot, chronologicznie rozpoczęło się dwa lata później , czekam z ogromnym zainteresowaniem na dalszy ciąg opowieści.

    1. Szpilka w gnoju (Post autora)

      Będzie opowieść, być może niejedna 🙂 Kwestia lodówki w pokoju musi być poruszona. Spalonych naleśników o 6 rano oraz prezentu pod poduszkę z wrzaskiem na cały blok… 😉

  5. AniaS

    Oj tego wykasowania save’ów Heros’ów III bym nie darowała…:-)

  6. Barbara

    Czytam jak własną historię a też pojawiają sie Siedlce, Warszawa i wieś

    1. Szpilka w gnoju (Post autora)

      Cieszy mnie, że są ludzie odnajdujący się choć po części w tym, co piszę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *